Mam marzenie - na motorze po górach...

Założony przez:

kwota zebrana:

cel: 60000

wsparło: 65

32 dni do końca

  • O projekcie
  • Aktualności
  • Wspierający
  • Patronat

Wstęp

Cześć, mam na imię Marcin, mam 38 lat, jestem żonaty i mam dwoje dzieci. Jestem motocyklistą. Moja przygoda z motocyklami zaczęła się dawno temu i była ze mną do dnia wypadku. Ale od początku…

Marcin na motorze

Opis projektu

W mojej rodzinie motocyklem jeździł dziadek, tata i ja. Jeździłem już na kartę rowerową, a dopiero później nabyłem uprawnienia do jazdy motocyklem. Nie opuszczałem żadnych imprez motocyklowych w pobliżu mojego miejsca zamieszkania. Miałem w posiadaniu wiele motocykli, uwielbiałem je przerabiać, grzebać przy nich.

W 2000r. poznałem moja żonę Mariolę, Ją również zaraziłem moim hobby.

W 2004r. urodził nam się syn- Szymon- kolejna osoba, która uwielbia jazdę motocyklem. W końcu moja żona również zdała egzamin na prawo jazdy kat. A, doczekała się swojego motocykla i wtedy razem mogliśmy na swoich maszynach pokonywać kilometry. Lata mijały, w 2009r. urodziła nam się córka Dorotka.

Gdy skończyła 3 latka okazało się, że jest chora i ma orzeczenie o niepełnosprawności umysłowej. Trzy lata temu żona zrezygnowała z pracy na rzecz opieki nad córką, która rozpoczęła naukę w klasie pierwszej szkoły podstawowej. Od tego czasu jestem jedynym żywicielem rodziny. Jak większość ludzi w tym kraju posiadamy kredyt hipoteczny na dom. Przyszedł ten dzień zakupu domu do remontu, sprzedaliśmy motocykle i na jakiś czas pożegnaliśmy się z naszym hobby. Cel tej bolesnej i trudnej, ale ważnej decyzji pomógł ukończyć remont i wprowadzić się do wymarzonego domu. Gdy już dokończyliśmy te sprawy, mogliśmy ponownie kupić motocykl. I tak oto w tym roku w marcu w garażu stanęło nasze „moto”. Zaplanowaliśmy sobie, że po I Komunii Świętej córki pojedziemy na pierwszą imprezę motocyklową naszą nową maszyną.komunia córki

Z kalendarza imprez wybraliśmy Zlot Motocyklowy Rudno- Kolsko, który odbył się 7-8 czerwca na terenie ośrodka wypoczynkowego nad jeziorem. Niestety, impreza okazała się dla mnie tragiczna. 8 czerwca o godzinie 19:20, stojąc przy moim motocyklu niedaleko sceny, słuchając muzyki i rozmawiając z innymi, wjechał we mnie motocyklem rozpędzony pijany zmotoryzowany. Pamiętam tylko straszny hałas jego silnika, który we mnie uderzył. Upadłem na ziemię, nie wiedząc, co się stało. Po chwili chciałem się podnieść, lecz okazało się, że moja lewa noga jest totalnie zdruzgotana. Od tamtej pory moje życie nie jest już takie samo. Przeszedłem 5 operacji na oddziale ortopedycznym w Zielonej Górze.

szpital

noga

Po 4 tygodniach zostałem przetransportowany do szpitala w Nowej Soli na oddział chirurgii plastycznej i oparzeniowej, gdzie miałem zrobiony przeszczep skóry na kończynę. Tam byłem prawie 3 tygodnie. Po tym czasie wróciłem w końcu do domu, lecz na wózku inwalidzkim.

Obecnie jestem na oddziale rehabilitacji w Sulechowie, gdzie zespół terapeutów próbuje rozruszać mój staw skokowy. Fizjoterapia jest bardzo bolesna, męcząca, powolna oraz problematyczna, gdyż nie wszystkie kości są poskładane ani zrośnięte oraz są ogromne ubytki mięśni i tkanek miękkich. Staw skokowy praktycznie nie reaguje.

noga

 

Cel

Przede mną długa droga do pełnej sprawności, lecz lekarze dają sygnały, że nie wiadomo, czy w ogóle jest ona do osiągnięcia. Rokowania nie są optymistyczne- na obecną chwilę noga ma niedowład. Na oddziale rehabilitacyjnym mogę być tylko 6 tygodni. Doraźna, przewlekła rehabilitacja, a przede wszystkim szybciej dostępna prywatna fizjoterapia to dla mnie podstawa, lecz to bardzo uszczupla nasz skromny budżet domowy. Bardzo proszę każdego, kogo dotknęła moja historia, każdego brata i siostrę z rodziny motocyklistów o wsparcie finansowe w postaci darowizny. Obiecuję, że w zamian wrócę do mojej rodziny prywatnej i motocyklowej i dalej będę mógł korzystać z życia i normalnie wśród Was funkcjonować! Wszystkim darczyńcom dziękuję z całego serca! Proszę, przekażcie dalej!

Marcin

Można także przekazywać wpłaty w sposób tradycyjny:

Fundacja Razemwychodzimy

69-100 Słubice, ul. Żurawia 14

Konto: 68160014621819184490000001

z dopiskiem Marcin

 

oraz z zagranicy bezpośrednio na konto:

SWIFT: PPABPLPK

IBAN: PL68160014621819184490000001

 

Już dziś pomyśl! Może chciałbyś przekazać swój 1% podatku dla Marcina?

Możesz to zrobić wpisując do swojego zeznania podatkowego nr

KRS: 0000519191  Marcin

Ten projekt nie ma obecnie żadnych aktualności

Katarzyna Sarnowska

2019-09-24

Kamil Tołoczko

2019-09-24

Monika Czajkowska

2019-09-24

Anna Sanocka

2019-09-26

Karolina Kluj

2019-09-24

Piotrek Guzzi

2019-09-24

Hanna Keller

2019-09-24

Agata Starczewska

2019-09-25

ADAM MALEROWICZ

2019-09-24

Wiesław LEŻOCH

2019-09-25

Bartłomiej Pawełczyk

2019-09-25

Anna Jodkowska

2019-09-25

Jakub Przychodzień

2019-09-25

Marta Grzybowska

2019-09-25

Kinga Kaszyca

2019-09-25

Marek Kidoń

2019-09-25

Daniel Kołtun

2019-09-25

Magda Paszkowska

2019-09-25

Aleksandra Trzaskawka

2019-09-25

Grzegorz Irski

2019-09-25

Joanna Sawiak

2019-09-25

Izabela Sieczkowska

2019-09-26

Renata Kutyna

2019-09-26

Katarzyna Tarnowska

2019-09-26

Rafal Alonka

2019-09-26

Adam Szpak

2019-09-26

Artur Świątkiewicz

2019-09-26

Marlena Wojciechowska

2019-09-27

Arek kurpisz

2019-09-27

Katarzyna Tokarska

2019-09-28

Marek Mośko

2019-09-28

Alona Budzinska

2019-09-30

Maniek Ciesielski

2019-10-09

Marta Bernacka

2019-10-12

Damian Wzietek

2019-10-16
30 anonimowych wspieraczy

Ten projekt nie ma obecnie żadnego patronatu.
Zostań jego pierwszym patronem!

Autor

Parafialny Zespół Caritas w Czerwieńsku stanowi grupę 16 wolontariuszy, którzy swoją troską obejmują ponad 45 osób chorych, osoby samotne pozostające w domach w trudnej sytuacji życiowej, rodziny wielodzietne. Możemy się pochwalić, że jako jedyna Parafia w diecezji mamy swoją parafialną wypożyczalnię sprzętu rehabilitacyjnego dla naszych podopiecznych (łóżka, chodziki, materace przeciwodleżynowe itp.). Obecnie remontujemy nasze centrum wolontariatu. Marzymy, aby to miejsce stało się centrum pomocy mieszkańcom naszej Parafii. Liczymy, że dzięki zaangażowaniu ludzi o wielkim sercu uruchomimy poradnię psychologiczną i doradztwa finansowego dla osób zadłużonych, bo i z takimi problemami zgłaszają się do nas ludzie.

Zapraszamy Was do włączenia się w nasze działania poprzez ofiarowanie swojego czasu, podzielenie się radą czy wsparcie nas środkami finansowymi niezbędnymi do realizacji naszych działań. Warto nas wesprzeć, ponieważ mamy przeogromną chęć niesienia pomocy ludziom, którzy na co dzień zmagają się z przeciwnościami losu. Poza tym jesteśmy jedyną grupą osób, które charytatywnie pomagają potrzebującym w naszej okolicy. Zapraszamy Was do grona naszych darczyńców, abyście mogli poznać, jakim wspaniałym uczuciem jest dzielenie się z innymi!

;