Moja walka z rakiem

Założony przez:

Dariusz Lik

Zielona Góra

kwota zebrana:

cel: 102000

wsparło: 11

4 dni do końca

  • O projekcie
  • Aktualności
  • Wspierający
  • Patronat

Wstęp

Mam na imię Dariusz i jestem proboszczem parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Zielonej Górze. Film, który widzicie ma na celu przede wszystkim podziękować wszystkim, którzy wspierali mnie  w walce z moją chorobą. To dzięki Wam mogłem żyć do tej pory w miarę normallnie. Mogę też stosunkowo sprawnie funkcjonować.

Niestety nie mogę powiedzieć o ostatecznym sukcesie nowatorskiego leczenia.

Zobaczcie ten film. Myślę, że wyjaśni Wam bardzo wiele.

Nadal jednak bardzo potrzebuję Waszej pomocy.

Opis projektu

W połowie czerwca zacząłem czuć bardzo silny ból w lewym boku. Środki przeciwbólowe niezbyt pomagały. Ból łagodziła jedynie no-spa, a i to w niewielkim stopniu. Dopiero zastrzyk z no-spy złagodził ból. Pomagało też nagrzewanie bolącego boku elektryczną poduszką.

Udałem się do szpitala, gdzie urolog zrobił mi USG i uznał, że najprawdopodobniej ból był spowodowany schodzącym drogami moczowymi kamieniem. Trochę mnie to uspokoiło.

Później wykonałem inne badania, które zabrzmiały jak wyrok: ma pan 8 cm guz na lewej nerce.

Pani Doktor pełna empatii i życzliwości wykorzystując swoje prywatne kontakty umówiła mnie już na następny dzień z onkologiem. Nie pamiętam jak się nazywała, ale to był prawdziwy lekarz z powołania wyczulony na ludzkie cierpienie i dokładający wszelkich starań, aby pomóc.

Ja miałem to szczęście, że mimo iż korzystałem z pomocy lekarzy w ramach NFZ trafiłem na takich, którzy mimo, że mnie nie znali, mieli otwarte serca.

Cel

To, że tu jestem zawdzięczam tylko Wam -  ludziom o dobrych i wielkich sercach. Odbywam swoje leczenie dzięki Wam. Wspieraliście mnie do tej pory za co jestem Wam niezmiernie wdzięczny. To właśnie ta pomoc pozwoliła mi w miarę normalnie funkcjonować, poza czasem, który spędzam na przyjmowanie terapii.

Proszę o tepieniądze dlatego, że pozwolą mi one zakupić lek o nazwie Opdivo. W chwili obecnej NFZ odebrał mi ten lek, a jego zakup to 13.500zł na dwa tygodnie. Miesięcznie potrzebuję 17.000zł tylko na zakup tego leku.

Będę z Wami szczery! Ten lek nie uratuje mi ostatecznie życia, ale może znacząco mi je wydłużyć.

Jeśli tylko zechcecie mi pomóc to za każdy gest pozostanę bardzo wdzięczny! Na zawsze!

Wsparcia można udzielić poprzez przycisk WESPRZYJ PROJEKT. Można też dokonać tradycyjnego przelewu darowizny na konto:

PRZELEW TRADYCYJNY

Fundacja Hospicyjna

Dajmy Nadzieje

69-100 Słubice, ul. Piłsudskiego 3-4

12 8369 0008 0071 3287 2000 0010

SWIFT:  GBWCPLPP

IBAN: PL12 8369 0008 0071 3287 2000 0010

Można też przekazać 1% podatku wpisując w PIT nr KRS: 0000519191

Proszę Was wszystkich także o modlitwę!

 

Ten projekt nie ma obecnie żadnych aktualności

Maurycy Biegański

2018-11-05
  • Szczecin

Iga Białczak

2019-03-06
  • Słubice

Roman Owczarek

2019-03-08

Monika Rybarczyk

2019-03-08
9 anonimowych wspieraczy

Ten projekt nie ma obecnie żadnego patronatu.
Zostań jego pierwszym patronem!

Autor

Jestem wdzięczny Fundacji Hospicyjnej „Dajmy Nadzieję”, za to, że zbiera dla mnie środki na kontynuacje mojej walki z rakiem.

www.dajmynadzieje.pl

;